Tajemnica Matyldy - wprowadzająca w świat dziecięcych przeżyć opowieść o miłości, potrzebie bliskości i muzyce - to debiut literacki autorki.

 

RECENZJE

Tajemnica Matyldy Anny Czerwińskiej-Rydel to bardzo udany debiut literacki. Dawno nie czytałam tak dobrej książeczki dla dzieci, napisanej ładnym, prostym językiem, bez udziwnień, bez brzydoty, która dziś panuje w sztuce.

Akcja ciekawa, chociaż bez deformacji rzeczywistości. Ukazuje bardzo ważny w dzisiejszym świecie problem wychowawczy, bez moralizatorstwa.

Ilustracje ciepłe, stylizacja umiarkowana, ładna kolorystyka.

Książka godna polecenia zarówno młodym czytelnikom, jak i ich rodzicom

Maria Rydlowa - polonistka, edytorka listów S. Wyspiańskiego, kustosz Muzeum Młodej Polski "Rydlówka" w Bronowicach

 

Tajemnica Matyldy Anny Czerwińskiej-Rydel to historia osamotnionej dziewczynki próbującej nadać swemu życiu znaczenie poprzez kontakt ze sztuką oraz więzi z innymi ludźmi i zwierzętami. Napięcie rodzi się tu z gry rozmaitych nastrojów. Obrazy przesycone są emocjami i to tymi najbardziej uniwersalnymi, które bliskie są zarówno dorosłemu jak i dziecku. Radość, smutek, nadzieja, lęk odmalowane są z równą wyrazistością i prawdziwością. Nad wszystkim króluje atmosfera udzielającego się czytelnikowi ciepła. Postaci opisane są z dużą wyrozumiałością, życzliwością i sympatią.

Nie bez znaczenia jest zawarte w tytule słowo "tajemnica". Aura niedopowiedzenia, niemalże dziecięcego zachwytu i zaciekawienia towarzyszy autorce przez całe opowiadanie. Ze zwykłych zdarzeń udaje się wydobyć niezwykłość i ukazać magię otaczającego nas na co dzień świata. Miejscami opowiadanie nawiązuje do najlepszej tradycji baśni, przypominając nieco historie snute przez Andersena, gdzie realność przeplata się z nierealnością, sen z jawą.

Język jest przystępny, dostosowany do potrzeb małego odbiorcy. Za pomocą prostych środków autorka uzyskuje obraz tchnącego życiem i barwnego świata.

Warto też zwrócić uwagę na aktualność podejmowanych problemów. Sprawa rodziców pochłoniętych pracą i posiadających coraz mniej czasu dla swoich dzieci dotyczy wciąż większej ilości rodzin. W kapitalistycznym świecie dobra materialne usiłują zastąpić to, co dziecku najbardziej potrzebne- wspólnie spędzony z nim czas. W towarzyszącym dorosłemu życiu pędzie utracone zostaje poczucie tego, co w życiu najważniejsze.

"Tajemnica Matyldy" stanowi wstęp do większego cyklu "Posłuchaj mnie, mamo, tato...", który ma na celu uczulić rodziców na najgłębsze, często ukrywane potrzeby dziecka a małym czytelnikom, zagubionym w świecie kruszących się ideałów, zaproponować prawdziwe i trwałe wartości.

Anna Szlagowska - doktorantka Instytutu Filologii Polskiej UW

 

Tajemnica Matyldy jest opowiadaniem adresowanym do dzieci i ich rodziców. Z całą pewnością dziecko w wieku szkolnym (a może też młodsze) znajdzie w tej książeczce bohatera podobnego do siebie oraz prostą, sympatyczną fabułę. Natomiast dorośli - oprócz ciepłego kontaktu z dzieckiem podczas wspólnej lektury - znajdą dużo więcej niż w niejednym poradniku w stylu "Jak poznać swoje dziecko". Wartko opowiedziana historyjka porusza ważny dla funkcjonowania rodziny problem. Stawia pytania i znajduje proste ale ważne odpowiedzi.

Matylda jest zwyczajnym dzieckiem - żyjącym w uporządkowanym, spokojnym i zasobnym domu, w którym wszyscy cierpią na samotność. Samotność Matyldy nie wynika z braku miłości matki, ani z tego, że matka jest zapracowana. To samotność charakterystyczna dla współczesnych rodzin, dotykająca ludzi bliskich sobie i kochających się, a zrodzona z nieumiejętności porozumiewania się. Tutaj kontakty Matyldy z matką są zupełnie "normalne", wszyscy mają dobre chęci i starają się - dziecko chce sprostać oczekiwaniom matki, a matka chce jak najlepiej wychowywać córkę. Dlaczego obie są nieszczęśliwe i samotne? Wyraźnie brakuje w nich wzajemnego zrozumienia i akceptacji. Brak empatii w rodzinie jest zabójczy dla wszystkich. Opowiedziana tu historia ujawnia tę chorobę rodziny i wskazuje na sposoby leczenia. Tajemnicą Matyldy jest odkrycie recepty na samotność. Kluczowe lekarstwa na tej recepcie to: empatia i akceptacja. Zrealizowanie takiej recepty możliwe jest jedynie przez wzajemne zrozumienie swoich potrzeb, możliwości i... marzeń. Polecam tę lekturę dzieciom, które chcą poznać tajemnicę Matyldy oraz rodzicom, którzy chcą rozumieć swoje dzieci.

Dr Anna Wasilewska - polonista, pedagog, wykładowca Instytutu Pedagogiki UG, specjalista literatury dziecięcej

 

Aniu!

Ale z Ciebie zdolna bestia! Przeczytałam twoją książeczkę jednym tchem! Jest cudna! Wciągająca historia opowiedziana pięknym, przyjaznym dziecku językiem, wyraziste rysunki psychologiczne postaci i przejrzyste przesłanie- recepta na udane relacje (nie tylko z dzieckiem!). To super książka zarówno dla rodziców jak i maluchów - każdy znajdzie w niej coś dla siebie (może odebrać ją na swoim poziomie). Chętnie przeczytam ją z moimi dziewczynkami. Jestem ogromnie ciekawa, co mi powiedzą!

"Tajemnica Matyldy" to historia o dziewczynce, która czuła się bardzo samotna. Jej mama, pochłonięta pracą i przytłoczona samotnym wychowywaniem dziecka ciągle nie miała dla córki czasu. Dlatego przygoda Matyldy z muzyką musiała stać się tajemnicą i wszystko jeszcze bardziej się skomplikowało...

Wychowując córki ciągle się uczę, jak być mamą. Życie weryfikuje wszystkie teorie i metody... Czasem jest mi trudno pogodzić wszystkie obowiązki z zaspokajaniem potrzeb dzieci. Codziennie widzę, jak bardzo każda z nich chce być ważna, wysłuchana, dopieszczona. "Mamo, posłuchaj! Mamo, popatrz!" Właśnie tak upominają się o moją miłość - sprawdzając, czy jestem gotowa poświęcić im mój czas i uwagę. Myślę, że warto sobie o tym przypominać. W każdym rodzicu jest coś z zabieganej, przeciążonej obowiązkami mamy Matyldy, a wiele dzieci czuje się czasem równie samotne jak tytułowa bohaterka. Wspólna lektura może więc stać się szansą na refleksję, a może nawet rozmowę... I o to właśnie chodzi.

"Tajemnica Matyldy" to książka dla dzieci, ale również i dla rodziców. To okazja, żeby uświadomić sobie jak ważna dla budowania bliskiej, serdecznej więzi z dzieckiem jest umiejętność wysłuchania go i dzielenia się tym, co cieszy, trapi, porusza. "Popatrz na mnie!" - uwaga rodzica jest wyznacznikiem bycia ważnym, godnym zaistnienia. "Posłuchaj mnie! Potrzebuję być wysłuchane, przyjęte, zaakceptowane z tym, co przeżywam". Trzeba znaleźć na to czas. Po prostu warto.

Gorąco polecam tę uroczą książeczkę wszystkim, którzy chcą inwestować w swoją relację z dzieckiem!

Monika Łosowska - psycholog, matka czterech córek

 

Tajemnica Matyldy, to pierwsza książka z serii zatytułowanej "Posłuchaj mnie mamo, tato..."

Urzekł mnie pomysł autorki, aby tytułem serii podpowiedzieć rodzicom, że wspólna lektura może być prawdziwym spotkaniem - z książką, z bohaterami, z emocjami, ale i dziecka z rodzicem. W świecie, w którym nieustannie gdzieś się spieszymy, tak rzadko mamy okazję, żeby posłuchać i poznać drugiego - może dotyczy to nawet własnych dzieci... Tymczasem wspólne czytanie tej ciepłej książki o losach samotnej, wrażliwej dziewczynki to okazja, aby się zatrzymać. Być może śledzenie losów Matyldy będzie okazją do dzielenia się tym, co głębokie, mało widoczne, ale najprawdziwsze, okazją do tego, aby się zaprzyjaźnić z własnym dzieckiem. Myślę, że mottem całej serii mogą stać się słowa dwóch dorosłych bohaterek opowiadania:

- (...) Trzeba mieć czas na kontakt z dzieckiem, rozmowy i zabawy z nim... Każde dziecko bardzo chce, żeby spędzać z nim czas, dużo czasu.

- A jeśli tego czasu jest mało, bo praca, ciągły pośpiech i nie ma siły już tego wszystkiego pogodzić?

- Trzeba zawsze zastanowić się, co jest w życiu najważniejsze. Czy to, żeby dziecko miało kolejną zabawkę, czy to, żeby miało przyjaciela w rodzicu, który ma dla niego czas.

Maja Kalinowska - pedagog, psycholog

 

Bardzo aktualny, może nawet powszechny w naszych czasach jest główny temat, któremu poświęcona jest ta sympatyczna książeczka. To temat samotności dziecka w uwikłanej w nadmiar codziennych obowiązków, żyjącej w ciągłym pośpiechu rodzinie. Książeczka opowiada o sytuacji, niestety też bardzo dziś częstej, rodziny tzw. niepełnej, w której kobieta samotnie wychowuje dziecko. Pomimo niewątpliwej, wielkiej miłości do swojej kilkuletniej córeczki Matyldy, mama nie może poświęcić jej dostatecznej ilości czasu.

Przebywająca długie godziny w pustym domu, tylko z ulubionym kotem, Matylda podejmuje, w tajemnicy przed mamą, samodzielną decyzję. Dzięki szczęśliwemu (niemal jak w "Alicji w krainie czarów") zbiegowi okoliczności trafia do opiekuńczej i mądrej nauczycielki muzyki, która widząc w dziewczynce talent, zaczyna ją uczyć gry na skrzypcach. Te muzyczne spotkania dziewczynki ze starszą, pełną ciepła, panią dają nadzwyczaj dobre efekty. Matylda odnosi sukces w konkursie skrzypcowym, a dzięki mądrym rozmowom o tzw. "życiu" z panią od muzyki bardziej rozumie swoją mamę. Ujawniona tajemnica Matyldy daje dużo do myślenia mamie, otwiera jej oczy na wiele spraw w kontaktach z dzieckiem, których do tej pory nie dostrzegała i nie doceniała.

Jest to zatem lektura oddziałująca wychowawczo i na dzieci, i na dorosłych (wszak i my, dorośli, musimy wychowywać się przez całe życie). Bardzo wskazana do wspólnego czytania w rodzinie. Autorka, Anna Czerwińska-Rydel, jest doświadczonym i wrażliwym pedagogiem. Ma zawodowe przygotowanie pedagogiczne i muzyczne, pracuje z młodzieżą, zna zatem jej problemy. (W tekście autorka zawarła też nieco wiedzy z zakresu muzyki).

Trudne problemy, które porusza, w najmniejszym stopniu nie obciążają stylu, w którym "Matylda" jest napisana. Jest to styl lekki, pełen ciepła, broń Boże nie mentorski czy pouczający na siłę, styl atrakcyjny, łatwy dla dzieci i ciekawy też dla dorosłych. Język jest potoczysty, klarowny, często, co bardzo cenne, dowcipny.

W sumie lektura skłaniająca do zadumy nad tym, co w życiu najważniejsze, a z czego można zrezygnować.

Walory książki w dużym stopniu podnoszą piękne ilustracje Agnieszki Grudy i staranne edytorstwo.

Książka jest pierwszą z serii pozycji o problemach rodziny przedstawionych na przykładzie życia Matyldy. W najbliższym czasie Wydawnictwo "Bernardinum" opuści druga z tej serii książka – "Marzenie Matyldy".

Ewa Kunicka

wydawnictwo BERNARDINUM

data wydania 2007

oprawa twarda

liczba stron 65