Szczecin. Przewodnik dla dzieci Anny Czerwińskiej-Rydel (tekst), Katarzyny Boguckiej (ilustracje). Wyd. Artmosphere. Szczecin 2013

 

RECENZJA

Na rynku wydawniczym pojawiła się wyjątkowa propozycja nie tylko dla małych turystów, którzy przyjechali do Szczecina, ale i szczecinian ciekawych miasta

Do Kuby, który mieszka w Szczecinie, w którym się urodził, a teraz zna w nim każdy kąt na tyle, że mógłby oprowadzać wycieczki po mieście, przyjeżdża Ingrid z Oslo. Jej tata jest Polakiem, który też urodził się w Szczecinie. Dużo opowiadał, jakie to piękne i ciekawe miasto, więc Ingrid postanowiła się o tym przekonać. Jej przewodnikiem po mieście będzie właśnie Kuba. A my czytelnicy dołączamy do ich wycieczek. Tras będzie osiem.

Wybór tras jest niebanalny, bo owszem idą na Wały Chrobrego, do Muzeum Narodowego, Zamku Książąt Pomorskich, Katedry, Teatru Lalek Pleciuga, ale też do pasztecikarni, kina Pionier, Trafostacji Sztuki czy dawnej Szkoły Rzemiosł Artystycznych.

Przy okazji wędrówki Ingrid i Jakub sami stworzą swój wspólny przewodnik po mieście.

Autorka tekstu Anna Czerwińska-Rydel (gdańska pisarka, która ma na koncie licznie nagradzane książki dla dzieci, m.in. twórczyni serii biograficznych powieści dla dzieci o wielkich Polakach - Chopinie, Skłodowskiej-Curie, Korczaku) nie infantylizuje treści, tylko traktuje młodych czytelników poważnie. Właściwie przygotowuje ten przewodnik tak, by dorosły i dziecko mogli poznawać Szczecin wspólnie.

Przy okazji Bramy Królewskiej poznają co to attyka, przy wizycie w kinie Pionier, kim była Dita Parlo, na pl. Orła Białego znajdą putta.

Przewodnik uczy nowoczesnej tożsamości miasta, jako wspólnego dziedzictwa miejsca. Kiedy są na Wałach Chrobrego, Ingrid dopytuje się, czy król polski tu mieszkał? Od kolegi dowiaduje się, że "chyba nawet nigdy tu nie był", a imponujące tarasy powstały dzięki staraniom Hermanna Hakena na początku XX w. Do tego jest króciutka notka biograficzna nadburmistrza, ale też Jana z Kolna i Jana Wyszaka, których figury zdobią fontannę u stóp Wałów.

Wielkim walorem tej książki są świetne ilustracje Katarzyny Boguckiej z Warszawy. Nawiązują do najlepszych tradycji polskiej szkoły ilustracji dla dzieci.

Wydawnictwu towarzyszy aplikacja w technologii AR na smartfon/tablet (dzięki czemu pod ilustracjami znajdziemy np. obrazy w 3D).

Książkę za 35 zł kupiłam w Centrum Informacji Kulturalnej i Turystycznej na Zamku, gdzie warto się wybrać, bo jest już półka z wydawnictwami turystycznymi dla dzieci. Wypatrzyłam tam np. grę planszową "Odkryj zamek przez zabawę" i karty do gry w Czarnego Piotrusia z widokami zamku.

Ewa Podgajna

wydawnictwo ARTmosphere

data wydania 2013

oprawa twarda

liczba stron 84