O Januszu Korczaku wiemy wiele i niewiele. Szczególnie dużo uwagi poświęcamy Jego ostatniej drodze i w tym świetle często określamy Jego wartość jako wychowawcy i człowieka. To trochę krzywdzące, bo na zdumiewającą postać Janusza Korczaka składa się nie tylko Jego ostatnia i ostateczna zarazem decyzja. Człowiek, którym był Janusz Korczak, a wcześniej Henryk Goldszmit, to znacznie więcej. I właśnie to "więcej" tak mnie urzekło, gdy pisałam moją powieść dla dzieci, której nadałam tytuł "Po drugiej stronie okna". Szukając klucza do postaci Starego Doktora zauważyłam, że w Jego życiu niezwykle konsekwentnie przeplata się motyw okna. "Mój dziadek był szklarzem" - pisze Korczak w Pamiętniku. - "Szkło to ciepło i światło" - dodaje. W innym miejscu zaznacza: "Dziecku potrzebny ruch, powietrze, światło - zgoda, ale i coś jeszcze. Spojrzenie w przestrzeń, poczucie wolności - otwarte okno". W życiu małego Henia Goldszmita otwarte okno było jedyną możliwością bezpiecznego poznawania świata poza granicami domu. W życiu Doktora Korczaka po drugiej stronie okna zawsze znajdowało się coś ważnego, istotnego, godnego najwyższej uwagi. Najpierw, gdy pracował jako lekarz w szpitalu Bergsonów i Baumanów, przez okno w gabinecie lekarskim mógł obserwować chore dzieci. Potem, w Domu Sierot na ulicy Krochmalnej 92, zaplanował pokój wychowawców tak, aby jego okna wychodziły na salę dziewcząt z jednej i chłopców z drugiej strony.

W getcie Korczak podlewał absurdalnie kolorowe pelargonie na oknie w Domu Sierot, patrzył na niemieckiego żołnierza po jego drugiej stronie i notował w swoim Pamiętniku:

"Moja łysina w oknie. Taki dobry cel. Tamten ma karabin. Dlaczego stoi i patrzy tak spokojnie? Może w cywilu był nauczycielem na wsi? A może rejentem, kelnerem, zamiataczem ulic? Co by zrobił, gdybym mu kiwnął głową? Przyjaźnie ręką pozdrowił? Może on nie wie nawet, że jest tak, jak jest? Może dopiero wczoraj przyjechał z daleka."

I to jest właśnie Janusz Korczak. Ten, który nawet w najgorszych czasach po drugiej stronie okna widział człowieka. To o Nim jest moja książka.

Anna Czerwińska-Rydel

 

RECENZJA

Oto piękna, dobra i odważna książka! Pięknie napisana, odważnie zilustrowana.

Opowiada o pięknym człowieku: dobrym i odważnym. Pokochacie go.

Małgorzata Musierowicz

wydawnictwo Muchomor

data wydania 2012

oprawa twarda

liczba stron 164