Moc czekolady to książka o sile wyobraźni i pracowitości trzech pokoleń rodziny Wedlów, którzy z małej cukierni stworzyli nowoczesne czekoladowe imperium. Bolesław Prus i Henryk Sienkiewicz bywali w ich pijalni czekolady, a Zofia Stryjeńska projektowała opakowania wedlowskich słodyczy.

Zapraszamy na porcję pasjonującej historii z dodatkiem kilku smacznych czekoladowych przepisów.

 

RECENZJE

Książka "Moc czekolady" Anny Czerwińskiej-Rydel przedstawia najmłodszym czytelnikom historię czekolady oraz jednej z najsłynniejszych polskich firm, która ją produkuje. Opowieść zaczyna się w Meksyku, od odkrycia krzepiących właściwości ziaren drzewa kakaowca.

Młody czytelnik dowie się, że autor systematyki roślin - Karol Linneusz, nazwał drzewo kakaowe theobroma cacao. Theobroma znaczy: napój bogów. A teobromina zawarta w czekoladzie, co jest ważną informacją dla młodych czytelników, bardzo szkodzi ich ulubieńcom: psom i kotom.

Anna Czerwińska-Rydel w przystępny, zrozumiały dla dzieci sposób przedstawia historię firmy Wedel. Tłumaczy dlaczego na jej wyrobach pojawił się podpis "E. Wedel" i jak doszło do powstania jednego z legendarnych produktów - ptasiego mleczka. Zamieszcza też wiele haseł reklamowych, między innymi: "Pracownik umysłowy nie powinien odmawiać sobie czekolady Wedla, która krzepi jego nerwy i łagodzi zmęczenie".

Autorka książeczki przedstawia Jana Wedla jako człowieka, dla którego nie zysk, lecz zadowolenie klientów, jest głównym celem. Dbał on również o swoich pracowników i ich dzieci. Założył żłobek i przedszkole, wybudował dom wypoczynkowy, udzielał nieoprocentowanych pożyczek. Dbał także o atrakcyjne opakowania wyrobów firmy. Pracowała dla niej wybitna artystka Zofia Stryjeńska.

Podczas II wojny światowej Jan Wedel odmówił podpisania volkslisty. Za słodkie łapówki uwalniał z rąk Gestapo swoich pracowników i wysyłał paczki do obozów koncentracyjnych oraz jenieckich.

Książka zawiera również przepisy, między innymi na czekoladową milongę i maślane bałwanki. "Moc czekolady. Opowieść o Wedlach i czekoladzie" ukazała się nakładem wydawnictwa Muchomor. Patronem medialnym publikacji jest portal historyczny dzieje.pl.

PAP

 

Nazywam się Mała czcionka i nie lubię czekolady. Od tego chyba powinnam zacząć, bo książka, która według mojego męża przesiąknięta jest zapachem czekolady, inaczej odbierana będzie przez kogoś kto lubi i tego, który niekoniecznie.

Opowieść o Wedlach bardzo szybko zdobyła uznanie 6-letniego Tomka i mimo że pierwsze rozdziały opisujące historię odkrycia ziaren kakaowca były dość zawiłe i początkowo go zniechęciły, książkę ostatecznie połknęliśmy w trzy wieczory. Fragmentów opisujących dzieje fabryki podczas wojny słuchał za to z otwartą buzią i to w sensie dosłownym, dopytując co chwila o każdy szczegół. Anna Czerwińska-Rydel wypracowała bardzo skuteczny warsztat pisania opowieści biograficznych dla dzieci, który daje jej chyba nieograniczone możliwości zawiązywania fabuły wokół dowolnej postaci. Nie robi tego w sposób spektakularny, ale na tyle skuteczny, by jej książki czytać z przyjemnością i nie nudzić się ich znajomą powtarzalnością.

Opowieść o Wedlach ktoś na Sieci nazwał folderem reklamowym, zarzucając książce "indoktrynację za własne pieniądze". Ocena wydaje się być trochę naciągana, zważając na to, że majątek Wedlów został po wojnie upaństwowiony i trudno doszukiwać się ciągłości między ówczesną i dzisiejszą marką. Faktem jest za to, że książka stanowi piękną laurkę dla rodziny Wedlów, taką na której nie sposób znaleźć żadnej rysy. Nie ujmując nic ich zasługom dla Warszawy, niektóre fragmenty brzmią aż zbyt pięknie, by były prawdziwe.

Autorka nie sili się na happy end. "Moc czekolady" mimo słodkich konotacji nie ma szczęśliwego zakończenia. Okazuje się być raczej nieco gorzkie i wbrew wspomnianym wcześniej zarzutom pozostawia raczej pewien niesmak w stosunku do Zakładów Przemysłu Cukierniczego "22 Lipca" i ich następców. Historia Wedlów jest zdecydowanie opowieścią o czasach świetności fabryki, które minęły bezpowrotnie: o polskich plantacjach kakao, krowach wypasanych na halach i pękającej po nagryzieniu polewie Ptasiego Mleczka.

Czy jest też książka o Grycanach? - zapytał na koniec Tomek.

Mała czcionka

 

Prezent od Wedla sprawił nam wiele radości... I nie o same słodkości chodzi... A post bynajmniej nie jest opłacony... po prostu piękna książka i wedlowskie słodkości potrafią połechtać zmysły... i zauroczyć:) Łakocie spałaszowane, książka pochłonięta ze smakiem, a córka moja wierci mi dziurę w brzuchu, że ona chce posadzić drzewo kakaowca i pić napój bogów.

Moc czekolady to książka o sile wyobraźni i pracowitości trzech pokoleń rodziny Wedlów, którzy z małej cukierni stworzyli nowoczesne czekoladowe imperium. Pasjonująca historia z dodatkiem kilku smacznych czekoladowych przepisów... Książka dla dzieci i młodzieży Wydawnictwa Muchomor, która i mnie urzekła. Choć w sieci pojawiły się głosy, że to ulotka reklamowa Wedla... nie podzielam nieprzychylnych opinii. To świetna książka biograficzna dla dzieci. A jej lektura to czekoladoterapia bez kalorii:)

Książka zaczyna się w 1013 roku, w Ameryce Środkowej, kiedy to Indianie odkryli drzewo kakaowe... Na kartach książki poznajemy historię trzech pokoleń Wedlów: Karola, Emila i Jana. Historię pasjonatów, ludzi pracy, filantropów, postaci niezwykle twórczych, dbających nie tylko o dobro firmy i jej przychody, ale także o komfort pracowników... przyznam, ze byłam pod wrażeniem opieki socjalnej jaką zapewniali pracownikom. XIX wiek przyzakładowe żłobki, przedszkola, opieka medyczna... Czytając zrozumiałam, że Wedel to fabryka, ale za nią stoją ludzie. Anna Czerwińska-Rydel w przystępny, zrozumiały dla dzieci sposób przedstawia historię firmy Wedel. Tłumaczy dlaczego na jej wyrobach pojawił się podpis "E. Wedel" i jak doszło do powstania jednego z legendarnych produktów ptasiego mleczka... Cudze chwalimy, własnego nie znamy, a historia Wedla, to kawałek słodkiej i pachnącej historii.

O oprawę graficzną zadbały Małgorzata Frąckiewicz i Alicja Kobza. Jest nowocześnie z retro polotem. Tekst rozbijają infografiki, kolaże, reklamowe cytaty prasowe i graficzne produktów słynnego "E. Wedla".

Dzięki zamieszczonym w książce QR kodom można obejrzeć w internecie uzupełniające wiedzę o Wedlach i fabryce firmy.

Dziecięce klimaty

 

Powieści biograficzne to specjalność Anny Czerwińskiej-Rydel. Kto lubi ten gatunek, z pewnością miał w rękach którąś z poprzednich książek tej pisarki. Życiorys Korczaka, Skłodowskiej-Curie, Chopina, Schopenhauera? Wybitne postaci nie mają tajemnic przed autorką. Także rodzina Wedlów, których nazwisko nieodłącznie jest kojarzone z czekoladą.

Książka zaczyna się w 1013 roku, w Ameryce Środkowej, kiedy to Indianie odkryli drzewo kakaowe. Jak czekolada znalazła się w Europie, skąd wzięła się jej nazwa, jakie ma właściwości - dowiadujemy się tego, zanim poznamy historię trzech pokoleń Wedlów: Karola, Emila i Jana. To historia pasjonatów, ludzi pracy, filantropów, postaci niezwykle twórczych, dbających nie tylko o dobro firmy i jej przychody, ale także o komfort pracowników. Sto lat z życia twórców najsłynniejszej czekoladowej fabryki w Polsce obejmuje okres między połową XIX w a latami 50. wieku XX. Najbardziej fascynująca część powieści dotyczy czasów dowodzenia firmą przez ostatniego z Wedlów - Jana. Był wizjonerem, wcielał w życie nowe pomysły, receptury, rozbudował fabrykę, dostosował do potrzeb rynku i załogi. A w czasie wojny wspierał walczących i głodujących mieszkańców. Przykre, jak potraktowała go nowa władza...

O kształt wizualny zadbały Małgorzata Frąckiewicz i Alicja Kobza (Poważne Studio). Jest nowocześnie, ale też retro. Tekst rozbijają infografiki, kolaże, reklamowe cytaty - prasowe i graficzne - produktów słynnego "E. Wedla".

Na końcu książki znajdziecie kilka czekoladowych przepisów. Jak powiedział Jan Wedel, a my przytakniemy: "najważniejsze nie są wcale maszyny, tylko receptury".

Ewa Skibińska

wydawnictwo Muchomor

data wydania 2012

oprawa twarda

liczba stron 164