Bywa tak, że odkrycie naukowe wyprzedza swoją epokę, a odkrycie prawdy zajmuje wiele lat.

Kim był Jan Czochralski, nazywany dziś "ojcem elektroniki"? Dlaczego człowiek, bez którego nie byłoby Doliny Krzemowej, komputerów, aparatów cyfrowych, telefonów komórkowych i tabletów nieznany jest w Polsce, a na świecie wymieniany obok Mikołaja Kopernika i Marii Skłodowskiej-Curie?

Oto powieść o wielkim odkryciu dokonanym przez przypadek, ubogim synu stolarza, który dzięki swoim wynalazkom został bogaty i pasji, która sprawia, że można zostać profesorem nie mając matury.

Kryształowe odkrycie. Powieść o Janie Czochralskim - książka, która nie pozostawi obojętnym Czytelnika w wieku od 10 do 110 lat.

Książka powstała w ramach stypendium z budżetu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

RECENZJE

Malwina w trakcie przeprowadzki postanawia odnaleźć swoją starą kolejkę. Zamiast tego znajduje w piwnicy karton, który okazuje się kryć skarb. Dziewczyna postanawia nic nie mówić o swoim znalezisku rodzicom ani rodzeństwu. Po kryjomu przegląda jego zawartość. Jej uwagę najpierw przykuwa pistolet, dopiero później pewien rękopis zatytułowany "Kryształowe odkrycie. Powieść o Janie Czochralskim". Okazuje się, że jego autorem jest dziadek Malwiny, więc z jeszcze większą ciekawości dziewczyna zagłębia się w odnalezioną historię.

Jan urodził się w 1885 roku Kcyni, jako ósme dziecko państwa Czochralskich. Jego ojciec był wybitnym stolarzem. Syn od małego wyróżniał się na tle swojego rodzeństwa, szczególnie cichością i skrytością. Od najmłodszych lat przejawiał ogromną ciekawość świata, lubił mieszać różne mikstury i z zainteresowaniem obserwował wyniki swoich eksperymentów, które nie zawsze kończyły się dobrze. Matka jakoś znosiła kolejne dziury w ubraniach syna i oparzenia na jego ciele, ale gdy w wyniku wybuchu wyleciały wszystkie okna w domu, powiedziała eksperymentom syna stanowcze nie...

Tak zaczęła się ta historia, ale nie zamierzam zdradzać Wam wszystkiego, a zatem jeżeli chcecie poznać zawiłą drogę do kariery i bogactwa tego wybitnego Polaka, to odsyłam Was oczywiście do tej książki. Znana jest Wam postać Jana Czochralskiego? Mi niestety dotychczas była ona obca. Dziwić może fakt, że ten naukowiec na świecie jest bardzo ceniony i wymieniany obok takich Polaków jak Mikołaj Kopernik i Maria Skłodowska - Curie. Natomiast w Polsce jest praktycznie nieznany, jego zasługi dla nauki, przynajmniej za moich czasów, były zupełnie pomijane w podręcznikach szkolnych. Okazuje się, że rok 2013 nasz sejm ogłosił właśnie rokiem Jana Czochralskiego, o czym również nie miałam pojęcia. Odkrycia tego Polaka znalazły bardzo szerokie zastosowanie w przemyśle, a szczególnie w elektronice. Myślę, że skoro ceni go cały świat, to my przynajmniej powinniśmy wiedzieć, co zawdzięczamy temu człowiekowi.

Książka pani Anny Czerwińskiej-Rydel przypadła mi do gustu. Mam wrażenie, że jest ona bardziej kierowana do młodych czytelników, ale praktycznie każdy przeczyta ją z zainteresowaniem. Język tej powieści jest prosty, a wszystkie nieco trudniejsze pojęcia zostały skrupulatnie wyjaśnione. W pewnym momencie miałam nawet wrażenie, że część z tych przypisów jest zbędna, ale skoro książka ma być zrozumiała również dla dzieci, to uznałam, że są one jednak zasadne.

Akcja książki toczy się dwutorowo, z jednej strony poznajemy Malwinę i jej rodzinę, a z drugiej życie Jana Czochralskiego. Dzięki temu, że autorka połączyła historię wybitnego naukowca z życiem nastolatki, lektura zyskała trochę lekkości i trudno nie kojarzyć jej z literaturą młodzieżową. Całość czyta się z dużą łatwością, dlatego nawet się nie spostrzegłam, gdy lektura dobiegła do końca. Zresztą rozmiary tej książeczki są raczej niezbyt duże, dzięki czemu nawet osoba stroniąca od literatury powinna przy odrobinie chęci bez problemu się z nią uporać.

Książka ta oprócz radości z czytania, da Wam sporą wiedzę o wybitnym Polaku. Chciałabym, żeby na naszym rynku pojawiło się więcej takich interesujących pozycji, bo w końcu z nich zazwyczaj więcej zapamiętujemy niż z podręczników, które przepełnione są suchymi faktami, szybko wylatującymi z głowy. Książka ta została również wzbogacona różnymi rysunkami oraz zdjęciami, które świetnie uzupełniają całą opowieść.

Powieść polecam zarówno młodszym jak i starszym czytelnikom.

Moja ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję portalowi Sztukater.pl oraz Wydawnictwu DEBIT.

Kornelia Pikulik-Czyż

 

Zawsze z ciekawością czekam na nowe Anny Czerwińskiej - Rydel. Nie powiem - ciągle po skończonej lekturze, pojawia się pytanie- kto następny? Najbardziej lubię niespodzianki. Pomijam takie nazwiska jak Maria Skłodowska - Curie albo Korczak (choć one również zasługują na uwagę). Te znakomitości są znane szerokiej opinii czytelniczej. Ale taki Heweliusz, albo Schopenhauer? Takie książki robią trochę, albo i bardzo trochę szumu wokół danej osoby. Tak jest i z Janem Czochralskim. Zrobiłam mały quiz rodzinno - towarzyski, czy znają. Informatyk znał i chemiczka również. Inni udawali, że szukają w szufladkach pamięci. Wstyd, czy nie wstyd. Sama historia pokazuje, że trochę ta nasza naukawa nieświadomość wynika z powojennej rzeczywistość, która Czochralskiego skazała na zapomnienie. Kiedy to sam bohater był pozbawiany tytułów, stanowisk, oskarżany o współpracę z Niemcami w czasie wojny.

Kryształowe odkrycie to książka w książce. Otóż nastoletnia Malwina podczas przeprowadzki do nowego mieszkania, przypadkiem odnajduje w starym piwnicznym kartonie rękopis książki pradziadka. Ten, jak się później okazało, znał osobiście naukowca, i to o nim właśnie był ów rękopis. Dziewczyna w tajemnicy przed rodzicami śledzi losy Czochralskiego - jego dzieciństwo w Kcyni - wówczas położonej w zaborze pruskim; pierwsze eksperymenty w domowym laboratorium, podartą maturę, bez której chłopak ruszył do Berlina, gdzie miał mnóstwo szczęścia. Trafił od razu na ludzi, którzy pomogli mu w kwestii pracy, dalszej nauki. Tutaj się ożenił, tu zaczął swoją karierę. Tu opracował słynną metodę Czochralskiego. Po wielu latach mieszkania w Niemczech wrócił do Polski. Tak zresztą obiecał swoim rodzicom, kiedy uciekł z domu po zakończeniu nauki : Wrócę do domu, jak będę sławny. Nie chcę zdradzać wszystkiego z bogatego życiorysu Czochralskiego - ale zapewniam: wiele tu niespodzianek, sensacji i . tajemnic. Bo wiadomo, że jak świat światem nigdy nic do końca nie zostanie wyjaśnione. Na odpowiedzi na znaki zapytania - albo musimy jeszcze poczekać, albo odpowiedzieć sobie sami.

Czochralski jest nazywany "ojcem elektroniki". Bez niego nie byłoby słynnej Doliny Krzemowej, wszelkich nowinek, którymi co rusz zaskakują nas spece od współczesnych wynalazków. Co ciekawe, nazwisko bardziej znane jest na świecie aniżeli w Polsce - ta książka, przynajmniej w pewnym kręgu czytelników, ma szansę to zmienić.

Przypadła mi do gustu forma narracji zaproponowana przez Autorkę. Jeśli ktoś lubi biografie, mało znane losy ludzkie - powinien być zadowolony. Przekazano dużo informacji z życia Czochralskiego - Autorka buduje fabułę po swojej myśli - trudno rozróżnić co jest prawdą, a co fikcją literacką. Można nawet uwierzyć w stwierdzenie małego Janka, który skosztowawszy maminego obiadu stwierdził, że dobja ziupa.

Książka w tonacji pomarańczowej. Opowieść pradziadka o Czochralskim wyróżnia się starą czcionką maszyny do pisania. Można odnieść faktycznie wrażenie, że ma się przed sobą rękopis znaleziony w piwnicy. Oko przyciągają ciekawe rozwiązania graficzne Marka Czerneka.

be.el

 

"Bywa tak, że odkrycie naukowe wyprzedza swoją epokę, a odkrycie prawdy zajmuje wiele lat". Tak bez wątpienia było w przypadku osiągnięć Jana Czochralskiego.

Metoda otrzymywania nanokryształów krzemu, opracowana w 1916 roku, zyskała uznanie na całym świecie wiele dziesięcioleci później, przyczyniając się w dużej mierze do stworzenia komputerów.

Polski naukowiec, chociaż sławny na cały świat, w ojczystym kraju jest nieco zapomniany. Teraz jednak jako bohater książki "Kryształowe odkrycie. Powieść o Janie Czochralskim" Anny Czerwińskiej-Rydel", powraca i może inspirować młodszych czytelników. Gdańska pisarka stworzyła cykl książek dla dzieci i młodzieży opartych na biografiach wielkich Polaków. Jest autorką m.in. "Jaśnie Pan Pichon, rzecz o Fryderyku Chopinie", "W poszukiwaniu światła, opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie"; "Po drugiej stronie okna, opowieść o Januszu Korczaku", "Sto tysięcy kartek, opowieść o Józefie Ignacym Kraszewskim". Rzecz naturalna - w końcu musiała przyjść kolej, aby "odkurzyć" dokonania Jana Czochralskiego.

Polski chemik, metaloznawca i odkrywca słynnej na cały świat metody otrzymywania nanokryształów krzemu miał życie pełne wrażeń. Jego charakter po raz pierwszy dał się szerzej poznać, gdy niezadowolony z ocen podarł świadectwo maturalne. Jego słowa: "proszę przyjąć do wiadomości, że nigdy nie wydano bardziej krzywdzących ocen" przeszły do historii. Teoretycznie nie miał szans na karierę naukową, jednak dzięki hartowi ducha i pomysłowości osiągnął wielki sukces. Jan Czochralski był m.in. szefem laboratorium metaloznawczego Metallbank und Metallurgische Gesellschaft AG, przewodniczącym Niemieckiego Towarzystwa Metaloznawczego a później profesorem na Wydziale Chemicznym Politechniki Warszawskiego. Naukowiec był już wtedy tak sławny i ceniony, że mógł pozwolić sobie na luksus nie skorzystania z propozycji...Henriego Forda. Niestety po wybuchu II Wojny Światowej, wiele osób, w tym elita profesorska zarzucała mu bliskie kontakty z Niemcami a nawet zdradę ojczyzny. Fakt, że Czochralski wykorzystywał znajomości i renomę, aby ratować ludzi - nawet z rąk gestapo - nie miał żadnego znaczenia. Warszawska uczelnia wyparła się go - bogaty, ceniony i pewny swojej wartości człowiek od początku budził zawiść.

W "Kryształowe odkrycie. Powieść o Janie Czochralskim" Anny Czerwińskiej-Rydel życie naukowca przedstawione jest w luźnej, beletrystycznej i interesującej formie. Główną bohaterką jest Malwina, która w momencie rozpoczęcia akcji zmienia z rodziną mieszkanie. Dziewczyna przed przeprowadzką schodzi do piwnicy, aby odnaleźć starą kolejkę. Zamiast niej odnajduje pudełko z pistoletem i niepublikowaną powieścią jej dziadka - "Kryształowe odkrycie. Powieść o Janie Czochralskim". Krok po kroku Malwina odkrywa tajemnice życia polskiego naukowca. Autorka zastosowała popularny manewr przeplatania akcji dziejącej się współcześnie i wydarzeń historycznych. Powieść dziadka Malwiny jest jakby książką wewnątrz książki a Czytelnik ma okazję śledzić zarówno działania dziewczyny jak i życie Jana Czochralskiego. Dzięki temu fabuła nie jest jednorodna a książkę czyta się niemal jak powieść akcji. Język pisania jest dość prosty i powinien być zrozumiały dla dużej grupy Czytelników. O ile najmłodsi mogą mieć problem z pojęciem działania samej metody Czochralskiego, na pewno przemówi do nich fakt, że dzięki niej możliwe było wynalezienie komputerów.

Osiągnięcia badaczy, nawet tych najzdolniejszych, często niestety są "topornymi" podsumowaniami opracowywanymi przez środowiska akademickie. To nie przyciąga do czytania a może nawet trwale zniechęcić do lektury biografii lub książek opartych na motywach historycznych. Tymczasem o wielkich ludziach nauki można pisać z polotem, wyobraźnią i w przystępnej formie. Udowodniła to Anna Czerwińska-Rydel.

Michał Mazik

 

Opowieść o życiu i naukowych dokonaniach chemika znanego na świecie i zapomnianego, zlekceważonego, skrzywdzonego w Polsce. Książka ma budowę szkatułkową: żyjąca współcześnie dziewczynka o imieniu Malwina znajduje w piwnicy niedokończoną powieść pradziadka o Czochralskim. Coraz bardziej zainteresowana losami tej nietuzinkowej postaci, często sprawdza w internecie wiadomości z bliskiej mu dziedziny - chemii. Dzięki temu czytelnik dowiaduje się, czym są np. kryształy, metal B, na czym polega metoda Czochralskiego i jaki miała ona wpływ na rozwój najnowocześniejszych technologii. Przeszłość splata się tu z teraźniejszością, chemia z poezją, dobro ze złem. Dzięki interesującemu pomysłowi kompozycyjnemu, wartkiej narracji i zręcznemu zestawieniu różnego rodzaju tekstów (epickich, encyklopedycznych i pozawerbalnych, czyli rysunków o funkcji poznawczej) powstała fascynująca książka o zdolnym rodaku, naukowych dokonaniach, zawirowaniach historii oraz wielkości i małości ludzi.

Małgorzata Kąkiel

wydawnictwo Debit

data wydania 2013

oprawa twarda

liczba stron 90