Jest to opowieść o gwiazdkach dużych i małych, prawdziwych i namalowanych, ale przede wszystkim o siedmioletnim Adasiu i jego mamie. Adaś spędził wakacje u dziadków na wsi, a teraz idzie do pierwszej klasy. Niestety nie jest zbyt szczęśliwy. Nie całkiem odnajduje się w świecie, który stworzyła dla niego mama. Próbuje jej o tym powiedzieć, ale ona nie zawsze ma czas, by zrozumieć, że potrzeby jej syna są inne, niż jej się wydaje. Zabiegana, zapracowana, kocha swego syna bardzo, najbardziej na całym świecie, tylko brakuje jej czasu, by go wysłuchać. Na szczęście zbliża się Boże Narodzenie, Gwiazdka. Rodzice nie zawsze mają czas, by wysłuchać swoje dzieci. Nie zawsze rozumieją, że ich pociechy są pełnoprawnymi ludźmi, którzy mogą o sobie decydować. Adaś i jego mama stanęli przed takim właśnie problemem. Jak go rozwiązali i kto przyszedł im z pomocą w tych trudnych dla nich chwilach – wszystko w powieści dla dzieci Gwiazdka.

 

RECENZJE

Książka Anny Czerwińskiej-Rydel, adresowana do siedmiolatków, czytelnika w każdym wieku nie pozostawia jednak obojętnym i wpisuje jego myśli w - wiążącą nas, niezależnie od liczby doświadczeń - etycznie zorientowaną refleksję o ludziach i świecie, w którym żyjemy.

Dlatego powinna zainteresować rodziców i dzieci, oraz ich nauczycieli, dlatego interesująca jest dla pedagoga, któremu zlecono tę recenzję.

"Gwiazdka", jak nieliczne opowiadania dla dzieci, dotyka najbardziej gorących aktualnie problemów społecznych. Przede wszystkim śmiało odnosi się do podziałów, charakteryzujących dzisiejszą rzeczywistość. Widzą je dorośli, widzą je jaskrawo i dzieci, chociaż ci pierwsi pewnie nie do końca zdają sobie sprawę z rozległości i głębi dziecięcych obserwacji społecznych zależności. Różnica zasadniczo jest tylko taka, że dzieci biorą je za cechę zastanego ładu i - jeżeli w przyszłości nie będą miały okazji zaznać świata 'innego' (np. zafunkcjonować w odrębnej, niż własna, społecznej warstwie) - z dużym prawdopodobieństwem wyrosną na zamkniętych we własnych problemach snobów, niewrażliwych na drugiego i nie rozumiejących czym jest wzajemność w stosunkach społecznych. Warto więc nie pomijać dzieci w dyskusji o podzielonym świecie (tak jak to robiły wspaniałe bajki o biednych i bogatych, pięknych i brzydkich, mądrych i głupich, itd., niezmiennie układających się w swoich trudnych, aczkolwiek zawsze możliwych do ułożenia relacjach) i - za pośrednictwem, między innymi, adresowanych do dzieci książek - stwarzać możliwość doświadczania 'innego' i krytycznego osądu własnej oraz jego sytuacji, a w konsekwencji - rozumiejącego i pełnego wzajemności - ogarniania społecznego świata, jako naprawdę 'naszego', co znaczy więcej, niż 'mojego' i 'twojego'.

Interesujące jest, na jakie podziały Autorka zdecydowała się zwrócić uwagę swoich Czytelników. Z jednej strony, prezentuje świat zróżnicowany wskutek rozwarstwienia klasowego. Mamy więc cały wachlarz oznak społecznego statusu, doskonale wychwytywanych przez dzieci: są tatusiowie w eleganckich samochodach i zadbane mamusie w kostiumikach, i gosposie, i 'wszystkomająca', nie rejonowa, "śliczna" szkoła, do której rodzice dowożą uczniów, i basen, i konna jazda.

Z drugiej strony, występuje w treści książki podział według kryterium aksjologicznego. Wyraźnie wyodrębnione są w niej dwa światy, jeden reprezentowany przez dziadków, drugi przez rodziców. Autorka za pośrednictwem fabuły wartościuje je w sposób jednoznaczny i osiąga integrujący cel. Rozwiązanie akcji opowiadania nie pozostawia wątpliwości (bohater słyszy i od dziadka i od ojca, jak dobrze wybrał). W rezultacie jasno widać, jak słusznie i śmiało postąpiła Autorka; czytelnik nie wątpi, że mały Adaś połączył dwie części swojego życia w jedną, pomógł sobie i swojej rodzinie, scalając ją na nowo w geście wyboru: zamiast gwiazdki w Tunezji, gwiazdka, z upragnionym koniem Gwiazdką, u dziadków.

W ogólnym wrażeniu o książce każdy jej Czytelnik doceni z pewnością liczne walory, takie jak pełne życia i piękne opisy wycinków Adasiowej rzeczywistości. 'Smaczne' i 'pachnące', 'miękkie' i 'ciepłe'..., naprawdę czuje się je dzięki barwnej prozie Autorki, która w książce najwyraźniej zawiera mnóstwo własnych, z dużą wrażliwością przeżywanych i znakomicie uchwyconych, doświadczeń z dzieciństwa. Jej język jest barwny i przekonujący, dzięki czemu rozterki bohatera przeżywa się wraz z nim i - co bardzo ważne - widzi się głębię jego refleksji. Należy zaznaczyć, że Autorka potrafiła oddać 'dzieciom, co dziecięce', czyli niebywałą umiejętność uprawiania sztuki myślenia, której dorośli - niestety - raczej im odmawiają. Logiczny, etyczny, zadający egzystencjalne pytania Adaś, to filozof, nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

To jedna z zalet tej książki, a tym samym pisarstwa Anny Czerwińskiej-Rydel, dzięki której Autorka zbliża się do mistrzów (coś w "Gwiazdce" przypomina Kajtusia Czarodzieja Janusza Korczaka).

Książka będzie podobać się dzieciom i - mam nadzieję - ich rodzicom. Niesie interesujące poznawczo doznanie, pochłania czytelniczo i każe odbiorcy myśleć. A to chyba naprawdę mocna rekomendacja.

Prof. UG dr hab. Maria Mendel - Instytut Pedagogiki UG

 

"Jest to druga z rzędu książka dla dzieci i... rodziców z serii wydawniczej Posłuchaj mnie mamo, posłuchaj mnie tato..." , których Autorka pisze o dialogu pomiędzy rodzicami i dziećmi, dzięki czemu "rodzi się pełna ciepła i miłości relacja", a właściwie pielęgnowana, umacnia się i przynosi prawdziwe rodzinne szczęście.

Jestem pełna uznania dla pomysłu autorki, aby do już istniejących na rynku wydawniczym publikacji "jak mówić, aby dzieci słuchały" dodać te, które mówią "co zrobić aby rodzice... słuchali swojego dziecka". Tylko pełny dialog zapewnia dziecku poczucie własnej wartości, bezpieczeństwa, daje szanse na pełny rozwój osobowości, otwartość na świat i bogate relacje społeczne.

W pełni zgadzam się z autorką, gdy mówi: "Warto więc zatrzymać się na chwilę i posłuchać najpiękniejszej opowieści, opowieści z zaczarowanego świata przeżyć naszego dziecka..."

Marta Bogdanowicz

wydawnictwo Harmonia

data wydania 2007

oprawa twarda

liczba stron 72